
Tytuł: Instrukcja obsługi tekstów. Metody retoryki
Redakcja naukowa: Jacek Wasilewski, Anna Nita
Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-7489-316-9
Liczba stron: 328
Okładka: miękka
Autorzy niniejszej książki próbują przełamać stereotypowe myślenie o retoryce jako skostniałej już teorii, kładąc nacisk na jej aspekt praktyczny. Tworząc współczesną „instrukcję obsługi tekstu”, zwracają naszą uwagę na powszechność stosowania chwytów retorycznych w komunikacji międzyludzkiej. Tekst postrzegają niezwykle szeroko – tekstem jest więc nie tylko słowo pisane czy mówione, ale również obraz (fotografia, film, przekaz reklamowy) czy wydarzenie.
Podręcznik zawiera komplet najważniejszych metod analizy retorycznej. Poszczególne części książki odpowiadają kolejnym działom retoryki – inventio, dispositio, elocutio, memoria oraz actio. Artykuły w nich zebrane prezentują współczesne sposoby konstruowania tekstu – od poszukiwania odpowiedniego sposobu przekonywania odbiorcy, poprzez kompozycję wypowiedzi, stylistykę, sztukę zapamiętywania, po wygłaszanie mowy. Całość zamykają „konfrontacje” z gotowym tekstem, poruszające problematykę odbioru komunikatów – między innymi zagadnienia lektury filozoficznej czy dekonstrukcji tekstu.
Więcej…
W trakcie przemówień padają frazy, które przechodzą do historii. Oto jedna z nich:
Konferencja naukowa organizowana przez Katedrę Pragmatyki Językowej oraz Katedrę Językoznawstwa Angielskiego i Ogólnego Uniwersytetu Łódzkiego.
Więcej…
Polskie Towarzystwo Retoryczne wspólnie z Zakładem Retoryki i Mediów w Instytucie Polonistyki Stosowanej na Wydziale Polonistyki UW zapraszają na konferencję "Retoryka sporu", która odbędzie się w dniach 19 – 20 listopada (poniedziałek - wtorek) 2012 roku w Warszawie.
Więcej…
Katon Starszy każde swoje wystąpienie w Senacie, bez względu na jaki temat przemawiał, kończył zdaniem: A poza tym uważam, że Kartagina powinna być zburzona. Podobnie czynił Andrzej Lepper, kiedy przy każdej okazji oznajmiał, że Balcerowicz musi odejść.
W dniu śmierci Andrzeja Leppera (5 sierpnia 2011 r.) przypominam te słowa.